Zagrodnik

 

16 grudnia 2017, 06:39

Partner

Logowanie

Reklama




Na Wielkanoc

warning: Parameter 1 to theme_field() expected to be a reference, value given in /includes/theme.inc on line 170.

Odkąd pamiętam Święta Wielkanocne, spędzaliśmy u babci. Nie mogłam się doczekać przyjazdu do pachnącego babcinymi przysmakami domu, szukania Zajączka w ogrodzie, święcenia w drewnianym kościółku (po drodze do którego musiałam się "wykupywać" jajkami i gałązkami bukszpanu- taki jest na Podhalu zwyczaj), widoku Tatr za oknem i pasma Gorców za plecami. Domu w górach już nie ma, pozostały wspomnienia i...babcine przepisy, z których wybrałam dla Was moje dwa ulubione na Wielkanoc. "Niebo w gębie"- czyli:

Pasztet Znakomity

W smaku i aromacie bardzo zbliżony do pasztetu z dziczyzny. Bardzo soczysty i mimo, że niektóre jego składniki do najtańszych nie należą - w sumie wypadnie Wam taniej, niż ta sama ilość kupiona w sklepie. Różnicę smakową przez skromność przemilczę ;-) Mając taki pasztet w zapasie - nie musicie się martwić o niespodziewanych świątecznych gości.

Potrzebne Wam będzie:

- 10dkg masła lub smalcu
- 75 dkg wieprzowiny bez kości (raczej chudej)
- 35-40 dkg tłustego boczku
- 40-50dkg cielęciny bez kości
- 75 dkg wątroby cielęcej lub drobiowej
- 3-4 dkg suszonych grzybów
- 8 ziaren pieprzu
- liść laurowy
- 2 duże cebule
- 1- 2 bułki

W dużym rondlu (najlepiej żeliwnym) rozpuszczacie masło. Następnie dodajecie wszystkie mięsne składniki OPRÓCZ WĄTROBY, przyprawy, oraz cebule pokrojone w niezbyt cienkie plastry. Dusicie. Co jakiś czas dodajecie wrzącej wody żeby nie przypalić mięsa i cebuli. Moja babcia dodaje jej tyle, aż mięso jest przykryte. Kiedy mięso jest już miękkie- wyciągamy wszystko z wody. Wątrobę kroimy (jeśli to drobiowa- to nie) i wkładamy do naszego wywaru. Dusimy ją tak 8-10 minut - żeby nie byłą"krwawa" w środku (dla pewności ją przekrójcie). Na końcu w wywarze moczymy bułki. Wszystkie składniki (z wyjątkiem pieprzu i liścia laurowego) studzimy i mielimy- 2 lub 3 razy, w zależności od tego jaką konsystencję pasztetu wolicie. Do zmielonej masy dodajemy 3 żółtka, sól i pieprz do smaku oraz kieliszek koniaku. Dokładnie wyrabiamy czym kto woli (ja ręką ;-) przekładamy do wysmarowanych tłuszczem i wyłożonych cienkimi plasterkami słoniny naczyń (moja babcia do żaroodpornego, ja do silikonowych brytfanek) i wkładamy na godzinę do piekarnika nagrzanego na 180 stopni. Po upieczeniu studzimy, delikatnie wykładamy z naczynia i przykrywamy czystą ściereczką. Kiedy są już zupełnie zimne, zawijamy w papier pergaminowy i... do lodówki.

Tort czekoladowy

Najprostszym ze znanych sposobów na zdobycie czekoladowego tortu jest kupienie gotowego w cukierni, lub przełożenie gotowych biszkoptowych krążków czekoladową masą. Jednak tort wielkanocny musi być tortem najwyższej klasy. I taki właśnie robi moja babcia- słodkie arcydzieło, wobec którego - co tu ukrywać - bledną torty cukiernicze.

Potrzebujemy:
- 10 jaj
- 38dkg cukru pudru
- 25dkg zmielonych (z łupinką) migdałów
- 10dkg utartej czekolady
- czubata łyżka kakao

Ubijamy pianę z 10 białek pod koniec dodając po łyżeczce cukier. Kiedy piana jest sztywna (zazwyczaj po ok. 20 minutach ubijania ;-) dodajemy 10 lekko ubitych żółtek. Następnie dodajemy utarte migdały, czekoladę, kakao i delikatnie mieszamy. Masę dzielimy na dwie części i przekładamy do wysmarowanych tłuszczem i wysypanych mąką tortownic (w przypadku silikonowych nie smarujemy niczym, bo niczego nie da się w nich przypalić- sprawdziłam). Pieczemy godzinę w niezbyt nagrzanym piekarniku. Następnie:

Krem
- 30 dkg masła
- 25 dkg cukru pudru
- 2 żółtka
- 3 łyżki kakao
- 4 łyżki gorącej wody
- laska wanilii lub 1 cukier waniliowy
- 2-3 kieliszki koniaku lub rumu
- łyżeczka mocno zaparzonej kawy
- 10dkg obranych i drobno zmielonych migdałów

Masło z cukrem pudrem ucieramy "na puch". Następnie, ciągle ucierając dodajemy żółtka, kakao rozmieszane na papkę z wodą (wystudzone), laskę wanilii (utłuczoną) lub cukier waniliowy, koniak lub rum, kawę i migdały.
Przekładamy kremem upieczone wcześniej ciasto. Tort można powlec cieniutką warstwą przetartego przez sitko i GORĄCEGO dżemu morelowego i gdy zastygnie polukrować czekoladowym lub kawowym lukrem a na końcu udekorować....pisanką ;-)

Smacznego i Wesołych Świat!

Partnerzy