Zagrodnik

 

29 czerwca 2017, 00:28

Partner

Logowanie

Reklama




Od Redakcji

warning: Parameter 1 to theme_field() expected to be a reference, value given in /includes/theme.inc on line 170.

Późna Wielkanoc to i późna wiosna. Ta prawidłowość sprawdza się zawsze. A późna, trudna wiosna to spiętrzenie prac, i zapowiedź trudnego rynku na wczesne zbiory. A tu kryzys coraz bardziej daje o sobie znać, zapowiedzi naszego wzrostu gospodarczego coraz bardziej zbliżają się do zera. Nasi sąsiedzi hojnie rozdają coraz większe sumy swoim bankrutom, obciążając wnuki i prawnuki długami nie do spłacenia. Liczą chyba że część tych długów spłacimy my po wejściu do strefy euro, bo i tak rzeczy wiście będzie. Nasz rząd zachowuje się rozsądnie, bo jak kryzys to trzeba zacisnąć pasa, a bankrutów zbankrutować. Dobrze więc że znikają stocznie ciągnące z kasy państwowej nasze pieniądze, dobrze że nie dopłacamy wprost do banków i koncernów. Oby tak dalej, będziemy tylko silniejsi. Tylko po co tak na ślepo do euro? Lepiej chyba poczekać aż "potęgi" opadną na dno i nastąpi chociaż stabilizacja. Wtedy będziemy uczestniczyć we wzroście, a nie amortyzować upadek. Miejmy nadzieję że nasze elity mimo głoszonych poglądów rozumują tak samo.

Jak wynika z doniesień mediów bardzo słabo wykorzystujemy środki unijne. Realnie wypłacono ledwo 1% całej puli. Wartość podpisywanych umów jest czterokrotnie za niska w stosunku do koniecznej skali. Z doświadczenia własnego i naszych czytelników wiemy, że to nie brak chętnych a nadmiernie skomplikowane wymagania oraz krytyczna ocena wniosków, nastawiona na odrzucenie pod byle pretekstem, jest główną przyczyną tego stanu. I oczywiście opóźnienia w naborach. Chyba nasz rząd nie chce zrobić prezentu Brukseli w formie zwrotu niewykorzystanych środków?

Ruszyła wreszcie nowa edycja dotacji dla rolnictwa, w kwietniu i maju będzie cała seria naborów wniosków. Martwi nas mała aktywność naszych rolników i wiejskich przedsiębiorców. To oznacza że niewielu stać na inwestycje, nawet z 50% dotacją. Jest prawdopodobne że znowu nasz region nie wykorzysta środków i znowu zostaniemy w tyle. Dlatego namawiamy wszystkich którzy mają pomysł na rozwój gospodarstwa lub własnej firmy do nawiązania kontaktów z doradcami i starania się o dotacje. Każda inwestycja, nawet najmniejsza, to szansa na nowe miejsca pracy, na rozwój lokalny, na nasz wspólny sukces.

Partnerzy